wtorek, 7 kwietnia 2015

30. Art Żurnal 2015: Luty

Portret i scrapbooking.
Tematy na luty. 
Zastanawiałam się, czy dobrym rozwiązaniem będzie zdjęcie, skoro mam odkryć siebie. Zdjęcia jakie są, każdy wie. Pokazują moment. I najczęściej nie podobają się tym, którym są robione. Ja tak mam. Bardzo rzadko któreś zdjęcie jest dobre, a jak jest idealne, to już sukces. Mam jedno, które przychodzi mi do głowy, takie do legitymacji, na którym jestem rozczochrana na maksa (w okresie buntu i naporu zwyczajnie się nie czesałam, co nie było zbyt widoczne), ale za to bardzo się sobie podobam. Do tego stopnia, że mam nawet negatyw. Zapewne wykorzystam ten mój portret kiedyś. No dobrze, z tamtego okresu - licealnego - znalazłoby się kilka zdjęć godnych uwagi. 
Jednak nie chciałam pokazać, że najczęściej uśmiecham się do wszystkich i wszystkiego, że ciągle bym się wygłupiała i powagi mam zbyt mało jak na swój wiek.
Chciałam za to pokazać moją naturę, jakże pełną przeciwieństw.
No bo jak pomieścić w jednej głowie duszę marzyciela i techniczny ordnung?
Jakoś daję radę, od wielu już lat.
I myślę, że efekt jest całkiem całkiem.






Pokochałam aptekę. Za ten plasterek.







I co? Znacie mnie już lepiej?

Pozdrawiam.

2 komentarze:

Witaj! Miło, że chcesz zostawić kilka słów...