piątek, 19 grudnia 2014

19. Czas na herbatę!

Sezon świąteczny na najwyższych obrotach. Czas prezentów. 
Kilka z nich poszło w świat, a ja pokażę dzisiaj jeden.
Trochę pomieszałam, trochę popróbowałam.
Doszłam do jednego wniosku: jeśli kiedyś będę chciała zmienić swą ulubioną farbę Fluggera na jakaś inną, to mnie zastrzelcie. Trochę się powkurzałam...

A oto efekt zabawy w suche pędzle, a także w woskowanie. Klasyczny decoupage to nie jest, ale osiągnięty efekt zadowala mnie w pełni. Mam nadzieję, że również zadowoli obdarowane osoby. 

Herbaciarka z jedną z fajniejszych serwetek.









No cóż. Życzę wyśmienitej herbaty :)

piątek, 7 listopada 2014

18. Aukcja

Dzisiaj mam do przekazania dwie ważne sprawy.
Pierwsza to taka, że ruszyły aukcje charytatywne z nowymi zasadami na allegro. 
Mnie szczególnie interesuje jedna, ta dla Dzielnego Franka, o którym możecie poczytać tutaj. W jednym z postów znajdziecie też link do aukcji dla Franka. 
Frania nie znam osobiście, jeszcze, ale kto wie:). Znam za to jego wspaniałą Mamę.
Postanowiłam dorzucić moją małą cegiełkę do pomocy Frankowi.
A oto i ona:

Notes dla Melomana :)




Albo Muzyka :)


Moje ulubione przeszycia.


I jeszcze raz całość.


Druga ważna rzecz to cudowne chwile, które spędziłam przy tworzeniu notesu, a które spędziłam z Magdą (znajdziecie ją tu) . Oby więcej takich spotkań!

Pozdrawiam serdecznie.

niedziela, 2 listopada 2014

17. Powrót z ... notesem

Kolejna długa przerwa za mną. Mam nadzieję, że ostatnia.
Przerywam milczenie notesem, bardzo ekspresowym. Mój synek podpowiada, że przecież nie milczałam przez ten czas, a nawet czasem było głośno. Co fakt, to fakt :)

A oto mój notes, który pojechał już do właścicielki.



Zagościły na nim koty.


Trzy sztuki :)




Moje ulubione ręczne przeszycia. 





I bardzo mało czasu na wykonanie całości.
Myślicie, że się udało?



piątek, 1 sierpnia 2014

16. Blejtram

Pewna Dobra Wróżka (tak naprawdę to Ciocia) chciała zrobić Małej Księżniczce niespodziankę. A może raczej jej Mamie, ale niech to już pozostanie tajemnicą. 
Ja zgodziłam się dopomóc i mam nadzieję, że wszystko skończy się dobrze i wszyscy będą zadowoleni.










Użyłam blejtram, gesso, pastę strukturalną, szklane kuleczki, mgiełkę z 13arts, tekturki z Wycinanki, papiery z LemonCraft i stempel z Viva Decor

Miłego dnia :)

czwartek, 26 czerwca 2014

15. Nietypowo

Dawno mnie tu nie było. Aż wstyd się przyznać. Ale postanowiłam to zmienić i bywać tu częściej.

Dzisiaj będzie bardzo nietypowo. Koleżanka poprosiła mnie o kartkę, na chrzest. Miała być w zieleniach i...rockandrollowa, żeby młodzież poszła w ślady taty.
No cóż. Rock'and'roll to i moje klimaty, więc zajrzałam do Scrapińca i znalazłam tam coś, co idealnie wkomponowało się w słowo 'rockandrollowy klimat' (choć myślę, że wyszło bardziej punkowo :)).
A oto co powstało z kompozycji papierów UHK, scrapińcowych tekturek i stempli Viva Decor, dostępnych w Lemoncraft.









Kartka może jest mało nawiązująca do samego chrztu, ale myślę, że spodoba się rockandrollowym rodzicom :)

Pozdrawiam Was serdecznie.

wtorek, 7 stycznia 2014

14. Ten sam ślub, inny zestaw

Szybko, ekspresowo potrzebna była druga, podobna kartka i pudełko. Poprzednia spodobała się i w efekcie tego powstała następna. Również z pudełkiem.

Z papieru Lemoncraft, ze świątecznej kolekcji, która jak widać sprawdza się i w ślubnych klimatach


Znów zapięcie na sznurek, troszkę innego typu, ale działa tak samo




Wewnątrz nie widać ćwieków, są zamaskowane kółkami




Kartka natomiast wygląda tak:



Moje ulubione ręczne przeszycia


Kropelki Glossy Accents


I jeszcze raz całość




Pozdrawiam serdecznie :)

czwartek, 2 stycznia 2014

13. Ślub i karton kraft

Dzisiaj chcę Wam pokazać kartkę, która zrobiła się sama. Nie wierzycie? Naprawdę. Ale o tym za chwilę.
Najpierw muszę się do czegoś przyznać. Uwielbiam karton kraft. Zrobiłam z niego już kilka pudełek, zafascynowana jego możliwościami. I któregoś dnia zobaczyłam post Anai-->klik, o takim właśnie pudełku, z tym, że na kartkę. Muszę przyznać, że pozazdrościłam Jej bigownicy, bo ja w dalszym ciągu mierzę zwyczajnie i trzęsę się, czy wszystko wyjdzie prosto. Bigownica znalazła się na liście marzeń.
W każdym razie, pomyślałam, czemu nie. Kartki ślubne są z reguły bogate w ozdoby, a ja, pomimo mojej niechęci do kwiatów, postanowiłam je umieścić na mojej kartce. I takie pudełko było idealnym rozwiązaniem.
Oceńcie sami...





Zapięcie jest bardzo proste. Ćwieki są na tyle ciasno założone, że sznurek jest idealnie przytrzymywany pod kółkiem. Tak więc na dolnym kółku wystarczyło tylko skrzyżować końce sznurka.


Końcówki ćwieka zabezpieczone kółkiem. Myślę, że wygląda to lepiej, niż same końcówki.


Brzegi zaokrąglone.


A teraz sama kartka. Kartka, która zrobiła się sama. Najpierw wzięłam bazę. Trochę gryzłam się z myślami, czy karton kraft to odpowiedni materiał na kartkę ślubną. 
Potem wpadł mi w ręce papier z Galerii Papieru Usłane różami - 05. Jeszcze ze starej kolekcji.
A potem to już cała reszta sama ułożyła się jak trzeba..




Nie byłabym sobą, gdyby nie było przeszyć. 


Bardzo lubię kalkę techniczną. I ozdobną. Życzenia w środku kartki wydrukowałam na kalce technicznej, a imiona Nowożeńców i datę ślubu na kalce ze wzorem w pięciolinie i nuty, czego niestety na zdjęciu nie widać. 


Cały komplet wygląda tak.


 Mam nadzieję, że spodoba się obdarowującym i obdarowanym.

A niedługo małe, a może jednak wielkie zmiany na blogu.
Pozdrawiam serdecznie i noworocznie.