czwartek, 26 grudnia 2013

12. W prezencie

Ponieważ wiem, że przesyłka dotarła, chciałam Wam pokazać, co wysłałam w świat, praktycznie na ostatnią chwilę, wysyłając razem same dobre myśli, żeby poczta zadziałała jak należy. Udało się!
A w świat poszły notesy. Jeden kuchenny, drugi dla pewnej świetnej dziewczyny.

Przepiśnik: 


A tu ..guzik z zestawu scrapowego, kupiony w Szwecji, w sklepie rodzaju naszego Empiku, z niesamowicie miła obsługą.




Notes - pamiętnik. Tu było o wiele trudniej.


Zawieszka z Lemoncraft


Widać kawałeczek mojego ręcznego przeszycia.


Czy Wam też ten notes przywodzi na myśl zachód słońca?

W międzyczasie poproszona zostałam o zrobienie kartki na już. Na osiemnastkę. Dla chłopaka.
Kolejne niełatwe zadanie..



Pomysł na tę kartkę zaczerpnęłam od Jamajki, za Jej zgodą. Ale gdzież tam mi do oryginału..

Pozdrawiam serdecznie :)










czwartek, 12 grudnia 2013

11. Grudzień

A ponieważ w grudniu są Święta i kończy się rok, czas pomyśleć o kartkach i kalendarzach.
Na początek troszeczkę Świąt (ale to dopiero początek, zapewniam). Jedna kartka, która miała mieć bombkę. Przyznam się od razu, bombkę miałam w swoich zasobach od...trzech lat. A ostatnio bardzo, ale to bardzo lubię karton kraft i ostrzegam, to nie koniec mojej z nim przygody.




Na przyszły rok potrzeba nam z kolei nowych kalendarzy. Szczególnie do zapisywania samych przyjemnych rzeczy. Może w takim? Format A6, czyli połowa zeszytu, idealnie mieści się do torebki. I ma mnóstwo miejsca na zapiski.





środa, 4 grudnia 2013

[10] Długo i zabawnie

Są takie zamówienia na uśmiech, które czasem realizują się bardzo długo, zmieniają się po drodze koncepcje, pomysły, bo może notes, albo może coś innego. I tak mija dzień za dniem, miesiące, la...stop! Ważne w dniu dzisiejszym jest to, że zamówienie zostało zrealizowane, a mnie tworzenie dało mnóstwo frajdy.
A oto i efekt dojrzewania pomysłu. Powstał grubaśny przepiśnik formatu A6. w sumie jest w nim ponad 200 kartek, przedzielonych przekładkami tematycznymi.
Nie byłabym sobą, gdybym troszkę nie zażartowała z mojej kochanej Sis, ale to efekt naszych wieczornych rozmów i codziennych głupawek. Zobaczcie sami...



z bardzo fajnym rysunkiem Marty Dębickiej, której po stokroć dziękuję za sporządzenie portretu pamięciowego :)) :


I kilka szczegółów. Tytuł i przekładki opisane w języku szwedzkim (mam nadzieję, że moja znajomość tego języka pozwoliła mi nie zrobić żadnego błędu):





Taki grubasek: 




Pozdrawiam serdecznie:)