niedziela, 2 września 2018

64. Miks mediów

Ostatnie wakacyjne spotkanie za nami.
Było jak zwykle wesoło, trochę mniej twórczo, chociaż muszę przyznać, że zabrałam się za mój album, który powstaje już pół roku i...cóż.
To nie był najlepszy pomysł.
Chociaż nie mam zamiaru go wyrzucać, jednak przerobię projekt tak, że nikt się nie pozna. A już na pewno Jadzi serce krwawić nie będzie. Nasza ukochana Jadzia jest mistrzynią w dokładności, takiej precyzji możemy jej tylko zazdrościć.
Zrobię wszystko, żeby to co krzywe znów było proste. Bo przyznam się szczerze wstyd i poruta, sama nie znoszę takich krzywulców.

Ale wracam do spotkania.
To jest coś co uwielbiam. Spotkania z dziewczynami są mega energetyczne, zawsze jest fajnie i zawsze coś się dzieje.
Na przykład teraz były urodziny Violetty Ewy z Pasje Violi.
Był tort, były przyśpiewki, a także prezenty.
Jednym z nich była taka oto skrzynka, zrobiona przez mnie.





Wnętrze.





I tym sposobem herbaciarka stała się przybornikiem. Ponieważ Viola rewelacyjnie wyszywa, mam nadzieję, że jej się przyda.

Wykonanie? 
Papiery Pion Design, 
tekturowe litery z prehistorycznych zbiorów (chomikowanie czasem się opłaca :), farba kredowa, przezroczyste gesso i patyna.

Pozdrawiam :)

środa, 6 czerwca 2018

63. Wiolonczel(istk)a

Kolejny raz przyszło mi robić kartki na urodziny pewnej młodej damy, która gra na wiolonczeli.
Jestem zachwycona wiolonczelami, dodatkowo po koncercie zespołu Apocaliptica, ale dzisiaj nie o tym :)
W każdym razie.. nie pamiętałam jaką kartkę zrobiłam poprzednio. Cóż, moja osobista skleroza.
Wymyśliłam więc wiolonczelę, ale żeby nie było tak łatwo, postanowiłam zrobić ją sama.
Koncepcja zmieniała się w drodze od pomysłu do wykonania, a i wykonanie również sprawiło mi niespodziankę.
Efekty możecie zobaczyć poniżej.

Pudełko. Te zazwyczaj robię sama z tektury. Mimo, że posiadam gotowce, kto ich nie ma, wolę robić pudełka własnoręcznie. Co się przy nich nadenerwuję to moje, ale uwielbiam ten moment, kiedy mogę do nich zapakować kartkę.









A oto moja wiolonczela. Raczej wariacja na temat.
Kolor złoto-miedziany. 













Druga kartka dla tej samej dziewczyny, a właściwie już pani dziewczyny jest nieco inna.
Chociaż nie powiem, kusiło mnie, żeby zrealizować mroczny projekt pierwotny.
Myślę, że wyszło nieźle, aczkolwiek to moja pierwsza kartka typu pop up box.
Proszę więc o wyrozumiałość.


Miejsce na wpisanie życzeń.


Z moim pomocnikiem


który trochę był jednak rozleniwiony. I zajął mi miejsce.







Pozdrawiam :)

poniedziałek, 9 kwietnia 2018

62. Urodzinowe pudło

Na naszych spotkaniach jest zwyczaj, że jubilatkę obdarowujemy tym, czego sobie życzy. Spotkania są twórcze, więc i prezenty są adekwatne.
Beata  zapragnęła dostać od nas kartki. 
Ale że ja z reguły idę jakoś pod prąd, zamiast kartki zrobiłam pudełko.
Na te wszystkie kartki, które miała dostać :)

Trochę pasty strukturalnej, tekturka z trybikami, którą trzymałam na specjalną okazję już bardzo długo, aż w końcu ta okazja nadeszła.


Pudełko pomalowane bejcą na zielono i przebielone farbą akrylową.


Metalowy kluczyk i...tajemnicze kropeczki. A tak naprawdę to..nóżki żelowe.


Stalówka i ponownie nóżki.


Metalowa ważka


Oraz wiadomo co. Cyferki ;)


Wszystko najpierw zagessowałam. Potem pomalowałam srebrną Inka Gold z Viva Decor. Na to złota i turkusowa Inka. A na koniec patyna postarzająca z Pentart-u

Mam nadzieję, że pudełko podoba się nowej właścicielce.