poniedziałek, 9 kwietnia 2018

62. Urodzinowe pudło

Na naszych spotkaniach jest zwyczaj, że jubilatkę obdarowujemy tym, czego sobie życzy. Spotkania są twórcze, więc i prezenty są adekwatne.
Beata  zapragnęła dostać od nas kartki. 
Ale że ja z reguły idę jakoś pod prąd, zamiast kartki zrobiłam pudełko.
Na te wszystkie kartki, które miała dostać :)

Trochę pasty strukturalnej, tekturka z trybikami, którą trzymałam na specjalną okazję już bardzo długo, aż w końcu ta okazja nadeszła.


Pudełko pomalowane bejcą na zielono i przebielone farbą akrylową.


Metalowy kluczyk i...tajemnicze kropeczki. A tak naprawdę to..nóżki żelowe.


Stalówka i ponownie nóżki.


Metalowa ważka


Oraz wiadomo co. Cyferki ;)


Wszystko najpierw zagessowałam. Potem pomalowałam srebrną Inka Gold z Viva Decor. Na to złota i turkusowa Inka. A na koniec patyna postarzająca z Pentart-u

Mam nadzieję, że pudełko podoba się nowej właścicielce. 


wtorek, 6 marca 2018

61. Wiosna nadchodzi!

Słonecznie, ciepło i bardzo przyjemnie.. Ciepło to pojęcie względne, ale na pewno jest cieplej niż w ostatnich dwóch tygodniach.
W każdym razie poczułam zew wiosny (chociaż jak dla mnie mogłyby panować mrozy, śniegi i wieczna zima) i postanowiłam.
Że będzie mnie tu więcej, a co za tym idzie będzie więcej prac. 
Że w końcu uruchomimy z dziewczynami blog spotkaniowy.
Że będę robić więcej zdjęć.
Zobaczymy.
Zaczęłam od porządków w moim rękodzielniczym kącie, co skutkuje chwilowymi załamaniami, bo ile bym nie wywaliła zbędnych rzeczy, od ścinków, nitek, kawałków materiałów po kartony, to za każdym razem, kiedy zabieram się do roboty, mam zawsze do wyrzucenia worek, albo dwa takich rzeczy. Wiem, że to lata chomikowania, zbieractwa i twierdzenia niezłomnego, że kiedyś to wykorzystam. Otóż nie, postanowiłam, że koniec z tym. 
A ponieważ sprzątanie trwa, a moje trzy rozrabiaki pomagają mi namiętnie, chciałam Wam pokazać jedną z moich prac, zaległą, tworzoną etapami.

Najpierw powstało pudełko, zrobione od podstaw. Wymiar: 21 x 9 x 11 cm.



Potem okleiłam papierem, czarne gesso na to i hulaj dusza! Wyciągnęłam cały złom, który posiadam i cóż, powstało to:





















Na koniec użyłam Inka Gold: srebrny, turkus i stare złoto. 
I tak oto powstał przybornik na pędzle lub ołówki. Jeszcze nie wiem:)

Pozdrawiam serdecznie.

poniedziałek, 13 listopada 2017

60. A w sumie to 40.

Tak się złożyło, że weekend spędziłam w rodzinnym mieście. Właściwie były to dwadzieścia cztery godziny, mniej więcej. Szkoda, bo lubię tam jeździć.
Weekend to wizyta u siostry, ale przede wszystkim okrągłe, parzyste urodziny mojego kuzyna.
O wzruszeniach, łezkach i emocjach nie będę opowiadać, ale pokażę album, który zrobiłam.
Niektóre zdjęcia są niestety mało wyraźne, poruszone, ale to wynik fotografowania na ostatnią chwilę.


















A na koniec widoczek znad jeziora. Uwielbiam to niebo. Ono naprawdę było takie granatowe.



Pozdrawiam serdecznie.